Laleczki peg doll - wyczaruj z nich coś pięknego!

2019-03-13
Laleczki peg doll - wyczaruj z nich coś pięknego!
Hej hej :)

Dziś mam dla Was coś nowego, niescrapowego :) Bo dziś pobawimy sie troszkę farbkami i... laleczkami peg doll.

To bardzo proste drewniane figurki, które można ozdobić na setki sposobów - oczywiście przydadzą się w domku dla lalek dla maluchów czy np do stworzenia bożonarodzeniowej szopki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć z nich urocze dekoracje także na inne pory roku :) Albo gotowe laleczki sprezentować komuś bliskiemu - czyż to nie uroczy upominek? Pięknie będą się prezentowały np jako ozdoba pokoju dziecięcego! Co powiecie na moją wersję??



Ich wykonanie jest baaaardzo proste i przyjemne, myślę, że to także fajny pomysł na wspólną zabawę z dziećmi :) Potrzebne nam będą:

Najpierw bezpośrednio na figurkach naniosłam szkice - warto starać się jak najmniej komplikować te rysunki, im prostsze tym będą efektowniejsze.



Następnie pomalowałam figurki zgodnie z zaznaczonymi kształtami:



Gdy figurki schły z kawałeczka sztywnej, nie prującej się tkaniny wycięłam uszy dla części moich figurek i pomalowałam je tymi samymi farbami akrylowymi - najpierw na kolor danej figurki, potem środek na delikatny róż/biel. Bardzo pomocna w tej czynności jest pęseta. Gotowe uszka przykleiłam do główek figurek.



Po pomalowaniu całych figurek dopracowałam drobiazgi - oczy i noski, przy pomocy gel pena oraz kropelek Nuvo, które zapewniły śliczny połysk i delikatną wypukłość tych elementów:



Ponieważ jedna z moich figurek miała stać się jelonkiem przy pomocy wykrojnika wycięłam poroże (mój wykrojnik to dość stary wzór IO), ale niżej zalinkowałam kilka obecnie dostępnych rogaczy :) ze zmatowionej drobnym papierem ściernym folii - takiej okładkowej, ciut sztywniejszej. Wycięte rogi pomalowałam farba akrylową. W główce figurki zrobiłam niewielkie dziurki i wkleiłam gotowe rogi.  Alternatywnie można wykorzystać tekturki reniferów :)



Inna figurka z kolei została wróżką i chciałam by miała płaszczyk - przy pomocy wykrojnika wycięłam koło, a następnie w niego wycięłam wszystkie elementy płaszczyka widoczne poniżej na zdjęciu i połączyłam je. Płaszczyk mocujemy oczywiście na samym końcu, do wyschniętej już figurki.






Na koniec dodałam jeszcze drobne akcenty wykańczające: maleńkie kwiatuszki z foamiranu przy porożu, białe kropeczki i błyski na tułowiach. I gotowe :)











Misio już dostał nowy dom i mam nadzieję, ze spodobał się swojej nowej, małej właścicielce :) A z pozostałym figurkami chyba niełatwo będzie mi się rozstać, są takie urocze... Zachęcam Was do podobnej zabawy, bo to był naprawdę przyjemnie spędzony czas!

Pozdrawiam,
ushii

autor: ushii https://www.facebook.com/ushiilandia

Pokaż więcej wpisów z Marzec 2019
  • facebook
  • googleplus1
  • twitter
  • pinterest
Użyte w pracy
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel