Ramki pomalowane farbą kredową Schjerning

2018-01-10
Ramki pomalowane farbą kredową Schjerning
To prezent, który ostatnio wykonałam dla znajomych na parapetówkę :) Chwilę główkowaliśmy z moim facetem co kupić ale po zobaczeniu tych kwadratowych ramek wiedziałam, że wymodzę coś sama :D Znajomi mają świetnego psa - Gothama, a że Pani domu ma bzika na punkcie jednorożców... to połączyłam te dwa fakty. Ramki były w brzydkich kolorach i w błyszczącej wersji ale ogromnie podobał mi się ich kształt, więc pomalowałam je sama! Wykorzystałam - w końcu! - farbę kredową Schjerning. Matko, żebyście wiedzieli jak bardzo podoba mi się ten odcień! To "Dusty Blue" i jest przepięknym, niezbyt nasyconym błękitem. Od wieków zbieram się, żeby pomalować nim moją drewnianą komódkę na markery... ale o tym kiedy indziej.

Ramki przetarłam papierem ściernym i oczyściłam z pyłu. Pomalowałam je dwoma warstwami farby kredowej (oczywiście przed nałożeniem drugiej poczekałam, aż pierwsza dobrze przeschnie). W zasadzie wystarczyłaby jedna warstwa ale już tak mam, że wole być bardziej niż pewna :D

Gothama namalowałam markerami alkoholowymi. Zwróćcie uwagę na użycie żelopisów Gelly Roll Moonlight! Te kryjące kolory (oraz biel) pięknie wybijają się z tła, a użyte właśnie w kilku odcieniach dają niemal "opalizujący" efekt. Użyłam też gelpena brokatowego, by gwiazdki i kilka innych detali mieniło się w świetle :)
W prezentowym zestawie były 3 ramki - w dwóch z nich umieściłam papier scrapbookingowy.


Prezent bardzo się spodobał, więc i ja jestem bardzo zadowolona :D
Pokaż więcej wpisów z Styczeń 2018
  • facebook
  • googleplus1
  • twitter
  • pinterest
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel