Witamy wiosnę wiankiem - czyli kwiaty z foamiranu!

2018-03-21
Witamy wiosnę wiankiem - czyli kwiaty z foamiranu!

Witajcie w ten piękny i słoneczny dzień :)

Zdecydowanie zimowe projekty czas odłożyć na półkę, niech czekają do następnej zimy, ja mam ochotę na świeże, wiosenne kolory, kwiaty i nowe pomysły :)

Dlatego na pierwszy dzień wiosny przygotowałam, jakżeby inaczej - wianek!





A ponieważ użyłam foamiranu - przygotowania były bardzo szybkie i przyjemne :)

Wykorzystałam tutaj piankę jedwabną, ale nada się oczywiście każda, poza tym pastele i akwarelki plus wilgotne chusteczki, ulubione wykrojniki kwiatowe i gałązki, pręciki oraz oczywiście potrzebny był stelaż wianka, u mnie to jakiś resztkowy po innym projekcie, ale równie dobrze może to być pęk skręconych i związanych gałązek, a nawet kółko wygięte z drutu (wtedy trzeba będzie je trochę dokładniej zasłonić kwiatami).




Oczywiście najpierw musimy przygotować całe naręcze kwiatów - w tym celu wycinamy (wykrojnikami i maszynką lub nożyczkami) kształty kwiatów - ponieważ pianka jest cieniutka bez problemu można wycinać dużo warstw na raz.




Następnie nadajemy kwiatom kolor. Najprostsza metoda to potarcie wilgotną chusteczką (taką do pielęgnacji niemowląt) o pastelę czy coś podobnego i delikatne naniesienie barwnika na płatki - korzystając z chusteczek możemy z łatwością stopniować kolor, usuwać jego nadmiar z wybranych miejsc, mieszać różne kolory... Oczywiście można też skorzystać z całej palety gotowych kolorów foamiranu, ale nawet wtedy warto nieco pocieniować płatki, by zyskały na urodzie.




Zabarwione płatki formujemy - można skorzystać z żelazka, przykładając je na chwileczkę do rozgrzanego (ustawione na dwie "kropki") urządzenia - wówczas płatki ładnie się podniosą, zwiną do środka.



Można też formować płatki ciepłem rąk, najpierw każdy mocno skręcając, a następnie delikatnie go rozprostowując i rozciągając (z wyczuciem, aby pianka się nie rozerwała).


 

Pozostało połączenie warstw kwiatów, do tego przydaje się szpikulec, dłutko z kulką oraz jakieś miękkie podłoże. Najpierw przebijamy wszystkie warstwy, wygniatamy środek kwiatu dłutkiem, by jeszcze zyskał na objętości i na koniec łączymy całość jakimś środkiem - pręcikami i temu podobnymi.




I gotowe!




Tyły kwiatów najlepiej zabezpieczyć klejem na gorąco, nim też najłatwiej zamocować je na wianku:




Planujemy całą kompozycję, dodajemy elementy ozdobne i... gotowe :)










A jak wy przywitaliście wiosnę?

Pozdrawiam!
Ushii

autor: ushii http://ushiilandia.blogspot.com/

Pokaż więcej wpisów z Marzec 2018
  • facebook
  • googleplus1
  • twitter
  • pinterest
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel